Phaedon
Tabac Rouge zaskakuje już od pierwszego zaciągnięcia się tym
magicznym aromatem.
Absolut tureckiego tytoniu
i kadzidła stanowią rdzeń (bazę) kompozycji. Żeby było bardziej
orientalnie nutą dominującą jest również imbir i cynamon z
dodatkiem dużej ilości miodu – prawdopodobnie całego słoika....
Nuty bazy piżma wzmocnione ciepłą, pudrową benzoiną syjamską,
dopasowują kompozycję do indywidualnego zapachu skóry.
Nuty zapachowe:
absolut tureckiego tytoniu,
kadzidło, imbir,
cynamon, miód, benzoina, piżmo.
Początek
jest mocny tytoniowo- wędzony. Po kilkunastu minutach odrobinę
łagodnieje i daje dojść do głosu przyprawom i rozlewającemu się
po ciele ciepłemu miodowi. Kto nie lubi miodu niech się trzyma z
daleka, ponieważ jest on tu jedyną dostępną i dominującą słodyczą.
Wystylizowaną i luksusową, ale nie zbyt przesadnie mdłą. Pachnie
wyraźnie i zdecydowanie doskonale tłumiąc tytoń i kadzidło.
Najpiękniejszy miód jaki miałam okazję ostatnio wąchać.
Ten
otulający aromat świetnie sprawdzi się jesienią i zimą, ponieważ
jest to zapach ciepły i przytulny. Powiedziałabym nawet, że
rozgrzewający, który lepiej pomoże znieść ujemne
temperatury.
Orientalny dla kobiet i
mężczyzn,ale z pewnością nie dla grzecznych dziewczynek.
Uwędzona miodowa tabaka ma
bardziej charakter orientalno – erotyczny, więc wiem, że nie
każdemu przypadnie do gustu.
Pomimo, iż jest to
uniseks........ źle się wyraziłam. Jest to jeden z najlepszych
uniseksów, jakie miałam okazję używać. Jest na tyle kobiecy, że
użytkowniczki docenią słodkość i orientalną nutę i na tyle
męski, że panowie spokojnie mogę go używać. Żadna płeć nie
dominuje w tym zapachu. Nie jest ani za bardzo męski ani za bardzo
kobiecy. Idealnie wyważona kompozycja, aczkolwiek niełatwa.
Porównywany do Toma Forda
Tobbaco Vanille jest jednak inny, ponieważ tam dominuje waniliowa
tabaka, a tu mamy odrobinę lżejszy miodowo-tabakowy koktajl.
Tabac Rouge uzależnia i nie można wręcz oderwać nadgarstka od nosa. Świetna
kompozycja, skrojona w sam raz na miarę moich potrzeb.
Czy już wspomniałam, że marzy mi się cała flaszka ;-)
Czy już wspomniałam, że marzy mi się cała flaszka ;-)
Trwałość świetna około
8 godzin, a przy skórze jest wyczuwalny nawet po 12 godzinach.
Tabac Rouge występuje w
pojemności 100 ml i kosztuje 560,00zł.
Przetestować go można w
perfumerii GaliLu.
P.S. Jak większość z Was wie zawsze narzekam na piżmo w składzie perfum. W przypadku zapachów niszowych nie występują żadne problemy.
Zdjęcia i częściowy
opis pochodzi ze strony www.phaedonparis.com